Rozdział 34: Perspektywa Klary
Drzwi rozsunęły się same, gładko i bezszelestnie. Weszłam do środka.
Alistair siedział przy okrągłym stole z trzema członkami zarządu. Wszyscy odwrócili się, by na mnie spojrzeć, jakby przerwała coś świętego. Ich twarze były napięte, spojrzenia ostre. Oceniające.
– Możecie wygonić – powiedział do nich Alistair spokojnym głosem. Zbyt spokojnym. – Muszę porozmawiać z m
















