GABRIEL
Arthur Geller był mężczyzną po czterdziestce, największym, jakiego znam, uprzedmiotawiaczem kobiet, zboczeńcem i ogólnie skąpcem, który obierał sobie za "cel" kolejną ładną, młodą dziewczynę i nigdy nie nauczył się, co to znaczy granice. Na szczęście dla niego, jedyną dobrą rzeczą w nim był zmysł biznesowy, ponieważ 4% przychodów Whitlock pochodziło bezpośrednio od niego i jego firm-krzakó
















