Kiedy Teresa Sullivan włączyła telefon, zobaczyła mnóstwo nieodebranych połączeń.
Kilka od Teodora i Yvonne, kilka od dyrektora szpitala, a nawet kilka od Hektora.
Miała zaplanowany popołudniowy dyżur ambulatoryjny, a jednak zniknęła bez słowa.
Szpital z pewnością ją za to ukarze. Przygotowała się na najgorsze: zwolnienie.
W taksówce wybrała numer do dyrektora, "Mateusz".
"Tereso, wszystko w porzą
















