Elle parsknęła. Co za bezczelność. To wpędzanie w poczucie winy naprawdę nie ma końca, pomyślała w duchu. — W takim razie, ile ona chce? — zapytała nagle Elle, zaskakując Siennę.
— Co? — Sienna zmarszczyła brwi, zastanawiając się, czy dobrze usłyszała. Czy Elle właśnie... — Co powiedziałaś?
— Zdaje się, że mówiłaś o spłaceniu twojej matki za wychowanie mnie — powiedziała Elle. — Ile twoim zdaniem
















