— Elle wciąż nie dzwoniła? — zapytała Rosalind, wchodząc do pokoju Sienny, po czym znieruchomiała. Jej oczy rozszerzyły się, gdy zobaczyła córkę tańczącą przed telefonem w samej bieliźnie.
— Co u diabła…
— Mamo! Czy mogłabyś, kurwa, pukać?! — warknęła Sienna, chwytając telefon.
— A czy mogłabyś zamykać te cholerne drzwi? — syknęła Rosalind, przerażona. Szarpnęła koc z łóżka i rzuciła go Siennie. —
















