– Po pierwsze, to małżeństwo istnieje tylko na papierze – powiedziała Elle, podpisując intercyzę energicznym, zamaszystym ruchem. Dokument był jasny: wszystko, co wnieśli do małżeństwa lub zarobili w jego trakcie, pozostawało ich wyłączną własnością. Proste, przejrzyste i profesjonalne. Bez zbędnych emocji.
– Tylko na papierze? – Alaric oparł się o oparcie sofy, którą dzielili, i uniósł brew, przy
















