Alfred odstawił filiżankę na spodeczek, a znad delikatnej ceramiki leniwie unosiła się para. Imbryk stał na środku stołu — piękne rękodzieło z misternym kwiatowym wzorem w odcieniach błękitu i złota. Wyglądał raczej jak eksponat muzealny niż naczynie do codziennego użytku. Alaric sięgnął po niego, ostrożnie przechylając, by dolać herbaty Elle.
Elle nie mogła powstrzymać się od obserwowania go, odn
















