„Alaric… zatrzymasz się i porozmawiasz ze mną?” – zażądała Elle, a dźwięk jej kroków odbijał się echem od lśniących marmurowych podłóg, gdy szła za nim w głąb rozległej rezydencji. Jej serce wciąż biło szybko po wszystkim, co się wydarzyło, a milczenie Alarica tylko potęgowało jej frustrację.
Na szczęście Julian nie odniósł poważnych obrażeń. Poza nieuniknionymi siniakami formującymi się na twarzy
















