Sienna siedziała na siedzeniu pasażera, a jej oczy były pełne łez, gdy wpatrywała się w okno. – To… to wszystko moja wina. Nie powinnam była nic mówić… wtedy może, gdybym ci nie powiedziała, Elle by tego nie robiła…
– To nie twoja wina – powiedział Julian, parkując samochód. Właśnie dotarli pod dom Rosalind i Sienny. – Chodźmy do środka – dodał.
Cała trójka natychmiast weszła do domu i nie byli za
















