Sienna siedziała na łóżku z podciągniętymi nogami, chowając twarz w dłoniach upstrzonych śladami łez. Obok niej leżał telefon; na pękniętym ekranie migały powiadomienia o niezliczonych wiadomościach. Słowa z różnych czatów grupowych domagały się potwierdzenia tego, co wszyscy widzieli podczas imprezy. Każde powiadomienie było jak kolejny sztylet wbijany w jej pierś.
— Mamo, co ja mam teraz zrobić?
















