Kaelen i Elara
Kaelen
Telefon wyślizgnął mi się z palców i z brzękiem upadł na podłogę, ale ledwie to zauważyłem. Jedyne, co słyszałem, to wycie mojego wilka. Jedyne, co czułem, to jak wbija pazury w moją klatkę piersiową tak gwałtownie, że musiałem kurczowo chwycić poręcze fotela, by nie zerwać się na równe nogi.
Elara. Partnerka.
Czarny materiał przylegał do jej ciała, przód opadał tak nisko mię
















