Elara
Karta wizyty na USG leżała na śniadaniowym stole, kiedy Kaelen wszedł do kuchni trzy tygodnie później. Odłożyłam ją na dwie sekundy, by chwycić kawę, a on natychmiast ją dostrzegł.
– Co to jest? – Podniósł małą białą kartkę i obejrzał ją.
– Moje pierwsze USG. To dzisiaj. – Sięgnęłam po kartę, ale trzymał ją tuż poza moim zasięgiem. – Mogę to odzyskać?
– Planowałaś iść sama?
Wzruszyłam ramion
















