Elara
Następnego ranka wyciągnęłam serwetkę z numerem Maury i wpisałam go do telefonu. Ale gdy zaczęłam pisać do niej wiadomość, moje palce zawahały się nad klawiaturą.
Czy naprawdę zamierzałam to zrobić? Tak po prostu napisać do niej i zaproponować spotkanie? To wydawało się takie... normalne. Tak bardzo niepasujące do chronionego życia, jakie prowadziłam przez te wszystkie lata.
„Chrzanić to”, p
















