Elara i Kaelen
Elara
Gdy wpatrywałam się w roztrzaskane kawałki pozytywki mojej matki, rozsypane po podłodze, coś we mnie pękło.
Nawet nie znałam swojej matki. Zmarła, gdy byłam niemowlęciem.
A ta pozytywka była jedyną należącą do niej rzeczą, jaką miałam – jedyną więzią z matką, jakiej kiedykolwiek mogłam doświadczyć.
A teraz była zniszczona.
– Co do cholery jest z tobą nie tak?! – krzyknęłam na
















