Elara
Zamarłam na schodach, zaciskając palce na poręczy. – Jak to: Kaelen nie przyjdzie?
Uśmieszek Garreta pogłębił się, przechodząc w pełen wyższości grymas. – Sloane dzwoniła. Potrzebowała go w jakiejś pilnej sprawie. – Wzruszył ramionami, jakby to było oczywiste. – Więc postanowił, że dziś nie idzie.
W mojej piersi zakręcił się nóż. Powinnam była wiedzieć, że nawet po tym wszystkim Kaelen rzuci
















