Elara
Zielone oczy Kaelena pociemniały, gdy klęczał przy wannie. Miejsce, w którym jego dłoń stykała się z moim ramieniem, parzyło niczym tysiąc naraz potartych zapałek, rozniecając ciepło, które zaczęło rozlewać się po moim ciele.
Jego nozdrza zadrgały i wiedziałam, że znów to poczuł.
Moje podniecenie.
To było dokładnie tak, jak w alejce za „Księżycowym Wyciem” – to samo magnetyczne przyciąganie,
















