Sloane i Elara
Sloane
– Sloane, kochanie, proszę...
– Nie nazywaj mnie "kochaniem"! – Sloane cisnęła w okno misternie zdobionym wazonem, z satysfakcją obserwując, jak i wazon, i okno roztrzaskują się w drobny mak. – Obiecałeś mi, że Kael będzie mój! Przysięgałeś, że do tego doprowadzisz!
Julian wszedł do pokoju z podniesionymi w geście kapitulacji rękami. – Skarbie, nadal nad tym pracujemy. Takie
















