Kaelen
— Jesteście w całym internecie — powiedział Garret, przesuwając telefon po moim biurku. — Szczęśliwa para na lunchu.
Nie musiałem patrzeć na zdjęcia. Przeżyłem to zaledwie kilka godzin temu. Elara nakarmiła mnie ogórkiem ze swojego widelca – ogórkiem – a ja musiałem go zjeść tylko po to, by udobruchać tych pieprzonych paparazzi, bo gdybym tego nie zrobił, nigdy nie uwierzyliby w naszą farsę
















