Elara
Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo brakowało mi czasu spędzanego sam na sam z Luciusem, dopóki nie usiedliśmy naprzeciwko siebie w podrzędnym barze sportowym w centrum, dzieląc talerz czipsów z dipem, podczas gdy grupa dość hałaśliwych mężczyzn w koszulkach piłkarskich wiwatowała przy telewizorze nad barem.
– Wyglądasz niesamowicie – powiedział, wskazując na mnie nachosem z dużą ilością s
















