Elara i Kaelen
Elara
Krzyknęłam i rzuciłam się w stronę najbliższego koca, ściągając go z łóżka i owijając się nim gorączkowo. Ale było już za późno – Garret zdążył zobaczyć wszystko. Każdy centymetr czarnej koronki. Każdy odsłonięty skrawek skóry. A było ich sporo.
— Wynocha! — wrzasnęłam, przyciskając koc do piersi. — Co ty tu, do diabła, robisz?
Ale Garret nie wyszedł. Zamiast tego zrobił krok
















