POV Elary
— Muszę iść — rzucił Kaelen, gwałtownie wstając. — Wybaczcie, Alfowie, ale obowiązek wzywa.
Alfowie spojrzeli po sobie. — Oprowadzę ich po terenie stada, podczas gdy ciebie nie będzie — powiedziałam szybko, nie chcąc, by siedzieli bezczynnie, czekając na powrót Kaelena.
Rada mruknęła z aprobatą. Lucius wyglądał na szczególnie zadowolonego i powiedział, klaszcząc w dłonie: — To brzmi wspa
















