Kaelen
Unikałem Elary od trzech dni i powoli doprowadzało mnie to do szaleństwa.
Każdego ranka wychodziłem z domu, zanim się obudziła. Każdego wieczoru dbałem o to, by wrócić dopiero wtedy, gdy miałem absolutną pewność, że już położyła się spać.
W ciągu dnia pogrążałem się w sprawach watahy, negocjacjach handlowych, dokumentach kampanijnych — u diabła, zdarzało mi się nawet jeździć bez celu samoch
















