Elara
Ciemnoniebieska suknia leżała na mnie równie idealnie, jak tamtego dnia w sklepie. Po raz ostatni wygładziłam dłońmi gorset, obracając się to w jedną, to w drugą stronę, obserwując, jak spódnica wiruje wokół moich nóg, a diamentowy naszyjnik od Kaelena lśni na mojej szyi.
Wyglądałam jak Luna. Co więcej, wyglądałam jak ktoś, kto pasuje do ramienia przyszłego Króla Alf.
Szkoda tylko, że to wsz
















