Elara i Kaelen
Elara
— Garret! — krzyknęłam, uderzając pięściami w metal. — Garret, wypuść mnie!
Odpowiedzią była jednak cisza, a po chwili złowieszczy szum systemów bezpieczeństwa skarbca, które weszły w tryb intensywnej pracy. Licznik na ścianie kontynuował odliczanie, a ja już czułam, że powietrze staje się rzadsze.
Klatka piersiowa mi się zacisnęła, gdy próbowałam wziąć głęboki wdech. Tlen był
















