Kaelen
Byłem pogrzebany w kwartalnych raportach finansowych, kiedy zadzwonił mój telefon. Kontrakty handlowe watahy wymagały przeglądu, a niedawna samowolna komunikacja Garreta zmusiła mnie do dwukrotnego sprawdzania każdej zawartej umowy. Nie mogłem sobie teraz pozwolić na błędy, nawet jeśli byłem wyczerpany całodniową pracą nad tą dokumentacją.
— Kaelen, słucham — odebrałem, spodziewając się kog
















