**POV Killiana**
Cass usiadła, tak samo zdenerwowana, jak powinna być. Nie pamiętałem, kiedy ostatni raz byłem wobec niej w ten sposób nastawiony. Wątpiłem, czy kiedy była młodsza zrobiła coś tak bardzo niewłaściwego, żebym musiał wylewać na nią mój gniew. Miała wyprostowaną postawę i patrzyła na mnie wyczekująco. W jej oczach czaił się smutek.
– Kto dał ci prawo do opowiadania Morganie o naszym l
















