**Punkt widzenia Killiana**
Idąc tym znajomym szpitalnym korytarzem, przypomniałem sobie czas, kiedy Alana została tu przywieziona i przeszła operację. Czekanie, aż poczuje się dobrze, doprowadzało mnie wtedy do szału. Wciąż mi nie odpisała. Byłem nieco spokojniejszy niż wcześniej. Cass schodziła mi z drogi; próbowała być miła, ale po tym wszystkim, co zrobiła, potrzebowałem czasu. Zapukałem do dr
















