**Perspektywa Killiana**
Nie byłem gotowy na rozmowę z Cass o wypadku. Wiem, że Alana chce dobrze, ale ja po prostu nie jestem jeszcze na to gotowy. Wciągnąłem powietrze w płuca, słysząc ich śmiech niosący się korytarzem. Stałem przy stole w jadalni, pakując dokumenty do torby na laptopa, które wcześniej tam rozłożyłem. Miałem podwieźć je do szkoły, ale Dominic zadzwonił wcześniej, mówiąc, że chce
















