**Punkt widzenia Killiana**
Byłem spragniony widoku Alany, idąc chodnikiem w stronę jej domu. Kiedy dotarłem na miejsce, samochód Dominica stał zaparkowany na podjeździe. Był poniedziałek, więc Cass wróciła już do domu po szkole. Ja byłem dziś wcześnie rano w pracy, ale po prostu potrzebowałem przerwy, bo wczoraj spędziłem w biurze cały dzień. Zapukałem do drzwi, czekając, aż może otworzy je Alana
















