**Z perspektywy Alany**
Czekałam na pana Malone'a przed budynkiem szkoły. Miałam nadzieję, że Killian nie ruszy za mną do wyjścia. Nie chciałam mieć z nim do czynienia. Wciąż gotowałam się ze złości. Być może ten gniew skutecznie odepchnie mnie od niego jeszcze dalej i pomoże mi zrealizować moje cele. Potrzebowałam tego motywacyjnego kopa, a skoro to mój gniew miał mi go dostarczyć, to niech tak b
















