**POV Killiana**
Cieszyłem się obecnością Alany, jej odzyskana pewność siebie sprawiała, że podziwiałem ją jeszcze bardziej. Ale moje myśli wędrowały z powrotem do jej nowej branży. Kto stamtąd godny jest zaufania? Czy znam kogoś, z kim miałem wcześniej do czynienia, komu mógłbym zaufać i kto miałby na nią oko, kiedy mnie nie będzie?
"Na co miałbyś ochotę do jedzenia?" – wyrwała mnie z zamyślenia,
















