Punkt widzenia Killiana
Zostałem przy przesuwanych drzwiach. Dominic był w kuchni; była przestronna. Wciąż słyszałem śmiech Alany i Kiera. Robiłem wszystko, co w mojej mocy, by nie patrzeć w ich stronę, gdy Dominic odwrócił się do mnie. Stał za kuchenną wyspą. Nie wiedziałem, co powiedzieć, bo przyszedłem tu dla Alany, a teraz miałem związane ręce. Ledwo panowałem nad sobą.
– Wszystko okej? – zapy
















