**Perspektywa Killiana**
Morgana została natychmiast zabrana na salę, a ja byłem przy niej. Chwyciła moją dłoń, ściskając ją mocno, ale w środku cały drżałem z paniki. Stałem jak wryty przy szpitalnym łóżku, a wspomnienia tamtej potwornej nocy, wypadku Eleonory, wróciły z całą mocą. Otrząsnąłem się z tego bolesnego wspomnienia, gdy Morgana ponownie ścisnęła moją rękę. Lekarze weszli do środka. Moj
















