**Punkt widzenia Alany**
Po wyjściu z restauracji Killian i ja poszliśmy do parku, zachowując niewielki dystans, aby nie wzbudzać podejrzeń, zwłaszcza gdybyśmy wpadli na kogoś znajomego. Szliśmy powoli, a ja byłam uosobieniem szczęścia, ponieważ próbowaliśmy z Killianem swoich sił w randkowaniu i nie mogłam uwierzyć, że to naprawdę się działo.
Poszliśmy w stronę jeziora, a potem usiedliśmy na pobl
















