**Punkt widzenia Alany**
Drzwi mojej garderoby otworzyły się, gdy akurat uwalniałam włosy z niedbałego koka. Odwróciłam się i zobaczyłam, jak wchodzi pan Malone, a następnie zamyka za sobą drzwi. Nie byłam pewna, po co tu przyszedł. Nie miał już na sobie marynarki, tylko koszulę, a rękawy podwinął do łokci. Wciąż wyglądał przystojnie.
"Nie chciałem ci przeszkadzać. Chciałem tylko sprawdzić, jak si
















