**Punkt widzenia Killiana**
Szkolna aula tętniła energią, gdy wszedłem na podium, omiatając wzrokiem przejęte twarze uczniów, rodziców i nauczycieli. Szkoła Alany i Cass stała się barwną mozaiką marzeń, a ja czułem głębokie poczucie odpowiedzialności, by podzielić się spostrzeżeniami z mojej własnej drogi, mimo że wcale nie chciałem tu być. Alany i Dominica jeszcze nie było. Wciąż szukałem jej wzr
















