Kaelia
Linnea zerknęła na mnie, rozchylając wargi, jakby chciała coś powiedzieć, ale nie padły żadne słowa. Przełknęła je z powrotem, zachowując ciszę, i po prostu stała obok mnie. Widziałam pytania piętrzące się w jej wnętrzu, jednak nie wypowiedziała ich na głos. Zamiast tego mi zaufała.
Dobra dziewczyna.
Nadejdą chwile, kiedy moje pomysły będą pozbawione sensu, chwile, gdy nawet ja będę brzm














