Kaelia
– A-psik!
Kichnęłam tak mocno, że wzdrygnęło się całe moje ciało. W nosie mnie zaszczypało, więc szybko go uszczypnęłam, pociągając nosem.
– Pani, wszystko w porządku? – zapytała stojąca obok Linnea, a w jej łagodnym głosie jak zwykle brzmiała troska.
Pokiwałam głową i potarłam nos. – Tak, może ktoś o mnie myśli – mruknęłam rozbawiona.
Linnea uśmiechnęła się i pociągnęła mnie za rękaw. – P














