Kaelia
Alden ruszył naprzód, zrównując ze mną krok. Za nami Linnea posłała mu mordercze spojrzenie. Niemal czułam słowa, które chciała mu wypluć prosto w twarz, ale mając wokół nas pałacowe ściany, mądrze je przełknęła i szła za nami.
Alden odczekał chwilę, zanim się odezwał, a jego głos był cichy i pełen rozbawienia. "Wiedziałem, że wilkołaki to kłamcy, ale nie spodziewałem się zobaczyć kogoś, k














