Kaelia
Oparłam się o krzesło, z wzrokiem utkwionym w białej sukni, która leżała równo ułożona przede mną. Była prosta, bezbarwna i pozbawiona wyrazu. Patrzyła na mnie, jakby drwiąc z moich oczekiwań na coś więcej.
Obok mnie twarz Linnei spochmurniała, przybierając zabójczy wyraz. Gdyby wzrok mógł zabijać, wszyscy odpowiedzialni za to leżeliby już martwi na kamiennej posadzce świątyni.
Służąca, któ














