Kaelia
Spojrzałam na alfę Ronana i uśmiechnęłam się, jakby nic z tego, co powiedział, ani trochę mnie nie poruszyło.
— Rozumiem — powiedziałam spokojnie. — Ale dlaczego mi to wszystko mówisz? Uważam, że to nie ma ze mną nic wspólnego.
Przyglądał się mojej twarzy, jakbym była czymś zabawnym, czymś, co nie chciało zachowywać się tak, jak oczekiwał. Nie drgnęłam pod jego spojrzeniem. Nic mnie to nie














