Kaelia
„Giselle, on patrzy na ciebie”.
Głos jednej z kobiet wyrwał mnie z rozmyślań. Uniosłam głowę i natychmiast zauważyłam zmianę w otoczeniu. Stojące w pobliżu kobiety miały szeroko otwarte oczy, a ich twarze promieniały, jakby przed chwilą wydarzył się cud. Policzki im płonęły, a na usta cisnęły się zbyt szerokie uśmiechy, gdy wpatrywały się w punkt za mną, całą swoją uwagę skupiając w jednym














