Kaelia
Na całym dziedzińcu zapadła cisza.
Służący, którzy przyglądali się z daleka, szepcząc już z ekscytacją, bo myśleli, że prezenty są dla Giselle, zamarli w bezruchu, gdy tylko głos eunucha rozniósł się echem między ścianami. Nawet wiatr zdawał się zamrzeć. Torin mrugał, jakby jego mózg odmawiał przetworzenia tych słów. Giselle stała z otwartymi ustami, wpatrując się w eunucha.
Nawet Linnea, k
















