Kaelia
Mrugałam powoli, wpatrując się w mężczyznę relaksującego się w gorącym źródle, jakby był właścicielem nie tylko tej jaskini, ale i całego otaczającego ją świata. Moje serce nieznośnie tłukło się w piersi.
"Zdejmij ubranie i dołącz do mnie."
Przez chwilę naprawdę zastanawiałam się, czy się nie przesłyszałam. Być może para z gorącego źródła zniekształciła jego słowa, a może wyczerpanie














