Kaelia
Szłam z wysoko podniesioną głową. Gdy ich mijałam, wszyscy patrzyli na mnie ze zmieszaniem i irytacją, ich spojrzenia były ostre i pełne osądu, ale nikt nie odważył się napotkać mojego wzroku. Nie raczyłam poświęcać im uwagi.
Gdy dotarłam na główny dziedziniec, przy wejściu stało kilka służących – Lia, pokojówka Giselle, a na przedzie Cora, główna służka mojej macochy. Cora stała tam z zało














