Kaelia
Wyprostowałam się, zmuszając swój zapach do spokoju, i napotkałam spojrzenia ich obojga z płaskim, pozbawionym emocji wyrazem twarzy.
Torin miał na twarzy wypisany ten sam arogancki, nieznośny wyraz, gdy na mnie patrzył. Nie widziałam go ani nie skrzyżowałam z nim dróg od czasu ceremonii wejścia w dorosłość, ale wspomnienie jego miny z tamtego dnia wciąż było żywe. Szok. Niedowierzanie. To,














