Kaelia
Unosiłam ostrożnie suknię, starając się nie potknąć o absurdalną ilość materiału wokół moich stóp. Suknia mocno opinała moją talię, podkreślając każdą krągłość, jakby próbowała siłą wtłoczyć mnie w ramy elegancji. Była piękna, ale też zdecydowanie zbyt strojna jak na spotkanie, które miało być zwykłą rozmową.
Westchnęłam, szarpiąc za rąbek, który nie chciał współpracować. – Czy naprawdę mus














