Kaelia
Uniosłam porcelanową filiżankę do ust i wzięłam powolny łyk.
Herbata była z początku słodka, a gdy osiadła na języku, stawała się lekko gorzka – dziwne połączenie, a jednak niezwykle kojące.
Kiedy opuściłam filiżankę, zobaczyłam, że księżniczka Izolda wpatruje się we mnie.
Jej własna filiżanka zawisła w połowie drogi do ust, a jej palce zamarły na uszku. Wyglądała, jakby wciąż nie mogła do














