Opierając się mojemu mężowi miliarderowi

Opierając się mojemu mężowi miliarderowi

Autor: Avelon Thorne

Rozdział 7: Noc przyjemności jest lepsza niż wszystko inne
Autor: Avelon Thorne
27 mar 2026
Rozdział 7: Noc rozkoszy lepsza niż całe złoto świata W parnej łazience Lance energicznie szoruje ciało myjką. Krwawa baba! Nie może uwierzyć, że zwymiotowała na niego. Czy całowanie go jest naprawdę aż tak obrzydliwe? Ta myśl rozpala go gniewem. Reguluje ciśnienie wody, a krople spływają po jego spiżowej skórze. Przelewają się przez wyrzeźbiony brzuch, podkreślając seksowne umięśnienie torsu. Wychodzi spod prysznica, wyciera włosy ręcznikiem, a następnie zakłada ciemny szlafrok, luźno wiążąc go w pasie. Pokojówki posprzątały sypialnię, gdy był pod prysznicem, i wygląda na to, że dobrze się spisały. Światła są zgaszone, ale na rzeźbionej drewnianej komodzie płonie i namiętnie migocze pachnąca świeca w świeczniku. Przyćmione światło tworzy romantyczną atmosferę. Na łóżku, tyłem do Lance'a, leży kobieta o idealnym ciele. Gruba, biała kołdra zmysłowo zsuwa się z jej ramion, odsłaniając jasne i piękne plecy. Jej włosy opadają luźno na poduszkę w sposób, który Lance uważa za uwodzicielski i czarujący. Obrazy i wspomnienia przelatują mu przez głowę. Przypomina sobie, jak Andrea go dotykała: jak jej zwinne palce poruszały się po jego ciele, czasem lekko, a czasem mocno i z namysłem, jak drapała go po plecach, gdy osiągała orgazm. Pamięta, jak jęczała, jakby płakała, dźwięk kobiety poza ekstazą. Czuje, jak napina mu się lędźwie, a jego bicie serca przyspiesza. Czuje krew pulsującą w jego ciele i dudniącą w głowie. Podnosi kołdrę i wślizguje się pod nią, obejmując ją od tyłu w talii. Nagle zamiera. Kobieta jest całkowicie naga. Więc wcześniej grała niedostępną, myśli, udając niechęć do dotykania go i determinację do rozwodu z nim. Ale wcale się nie zmieniła; nadal pragnie jego dotyku. W każdym razie, decyduje, niemożliwe jest, aby czyjaś osobowość zmieniła się tak nagle i drastycznie, jak wydawało się, że zmieniła się osobowość Andrei. Musi przyznać, że staje się coraz lepsza w uwodzeniu go. Seks ostatniej nocy był zbyt dobry, pobudzający i zaspokajający go w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie czuł. Przypomina sobie, jak wtulał głowę w szyję Andrei, wdychając jej zapach dziko i chciwie. Z ochotą wtula głowę w jej szyję, pragnąc tego znajomego zapachu. Ale coś jest nie tak. Nie pachnie tak, jak się spodziewa. Cicho jęczy, sugerując, że nie może się doczekać, aż zostanie pokochana. Delikatnie odwraca się i patrzy na niego wielkimi, zamglonymi oczami. W jej wyrazie twarzy odczytuje pożądanie, otwarte zaproszenie dla niego. Lance jest zszokowany, a na krótką chwilę całe jego ciało zamiera. Kobieta to nie Andrea – to Leonie. – Co ty tu, do cholery, robisz? – pyta. Szybko wyskakuje z łóżka i woła pokojówki. – Lance, czekaj! – Leonie wyciąga w jego stronę jasną i pełną gracji dłoń, ale dotyka tylko powietrza. Zawstydzona chwyta poduszkę, aby zakryć piersi. Zwija ciało wokół poduszki, próbując się ogrzać, ale jej plecy i pośladki pozostają odsłonięte. – Czy coś się stało, panie Hamilton? Pokojówka wchodzi do pokoju, ale zatrzymuje się gwałtownie, gdy widzi nagą kobietę na łóżku. Nogi Leonie są teraz owinięte wokół poduszki w obsceniczny sposób, a ona wierci się tam i z powrotem. – Gdzie jest pani Hamilton? Lance unosi brwi i odwraca głowę od kobiety w swoim łóżku. Wydaje się być poza kontrolą, dręczona jakimś rodzajem afrodyzjaku. – Wyszła – odpowiada pokojówka. – Co? – pyta – Gdzie? Myśli, że może po prostu odejść po tym, jak zwymiotowała na niego? Nie może uwierzyć w jej tupet. – Nie powiedziała – mówi nerwowo pokojówka – Poprosiła nas o dostarczenie specjalnej świecy i powiedziała… Pokojówka nagle przerywa, zastanawiając się, czy powinna kontynuować rozmowę. – Co? – pyta Lance. – Powiedziała, że noc rozkoszy jest lepsza niż całe złoto świata. Życzy panu i pannie Summer wszystkiego najlepszego – pokojówka opuszcza głowę ze wstydem, gdy mówi – Świeca ma zwiększyć przyjemność. Powiedziała, że będzie tutaj, jeśli zmieni pan zdanie w sprawie rozwodu. Zwiększyć przyjemność? Zmienić zdanie? Lance nagle rozumie, co się dzieje. Andrea zaaranżowała, że Leonie przyjdzie do jego sypialni, i wysłała specjalną świecę afrodyzjakalną, aby zagwarantować, że będzie uprawiał seks z tą drugą kobietą. To wszystko było częścią jej planu, aby zmusić go do rozwodu. Lance ciężko oddycha. Kopie lampę na szafce nocnej. Metalowy klosz uderza mocno o ziemię, a żarówka miga, a następnie gaśnie. Pokojówka pospiesznie odwraca wzrok od Lance'a. Jest zdezorientowana i zawstydzona. Wszyscy mówili, że Lance potajemnie pragnie Leonie; teraz dzięki intrygom pani Hamilton leży naga w jego łóżku. Nie ma sensu, żeby wpadał w taką wściekłość. Sytuacja nie jest wcale wstydliwa – to normalne, że mężczyzna tak potężny jak Lance ma kilka kochanek. Spojrzenie Lance'a jest przeszywające i ponure. Spogląda na świecę po drugiej stronie pokoju. Jej ciemnoniebieski płomień nadal migocze. Podchodzi, podnosi ją i przybliża do nosa. Szybko wdycha. – Poproś doktora Waltera, żeby tu przyszedł – rozkazuje. Pierwsza pokojówka dzwoni do doktora Waltera, a druga wchodzi, aby pomóc Leonie się ubrać. Doktor David Walter przychodzi szybko. Najpierw sprawdza Leonie. Chociaż jest ubrana, nadal jest czerwona na twarzy i skarży się, że jest jej nieznośnie gorąco. Następnie bierze świecę i ją wącha. – Pachnie jak bardzo silny afrodyzjak – mówi, marszcząc brwi. Lance zaciska szklany słoik zawierający świecę, jakby był zdeterminowany, aby go rozbić gołymi rękami. – Ehm… David jest zawstydzony. Wie, że tego typu afrodyzjaki wywołują niesamowicie silne pragnienia u każdego, kto jest na nie wystawiony zbyt długo. Objawy Leonie z pewnością pasują do działania leku, ale nie jest pewien, jakie rodzaje leczenia Lance mógłby zaakceptować dla niej. Lance wydaje się czytać w jego myślach i marszczy brwi: – Czy jest antidotum? David kiwa głową: – Tak. Mogę dać jej trochę leku. – Po prostu ją stąd zabierz – rozkazuje Lance – Potraktuj ją tak, jak uważasz za stosowne. David ma zamiar otworzyć swoją torbę lekarską, ale zamiera na słowa Lance'a. Jak ma zinterpretować to oświadczenie? Łatwo jest wyprowadzić ją z pokoju, ale leczenie może być skomplikowane. Najbezpieczniejszą metodą jest oczywiście danie jej tego, czego chce. Lek jest tylko drugim wyborem. Jeśli afrodyzjak jest wystarczająco silny, a lek nie zadziała, skutki mogą być straszne. Ale Lance wyraźnie nie chce o tym wiedzieć. W rzeczywistości nie chce mieć nic wspólnego z tym problemem. David wzdycha. Jego rodzice pracowali w rezydencji jako kamerdynerzy przez całe życie. Pani Hamilton traktuje go jak jednego ze swoich wnuków, a on dorastał, bawiąc się z Lance'em jak brat, ale nie odważy się przekroczyć granicy i dotknąć kobiety Lance'a. – Potrzebujesz tego pokoju? – pyta Lance. – Tak – odpowiada ostro Lance. – Co za cholerny bałagan! – myśli David. Zgrzyta zębami i czuje, jak włosy na jego skórze głowy stają dęba. Podaje swoją torbę z lekami jednej z pokojówek i podnosi Leonie. Ramiona Davida wydają się wspaniałe dla Leonie. Wyobraża sobie, że znalazła pływające drewno dryfujące po morzu po długiej walce. Obejmuje mocno Davida i wtula głowę w jego szyję, aby go dziko pocałować. David rozluźnia uścisk, zawstydzony. Leonie czuje uczucie upadania i jeszcze mocniej obejmuje jego ramiona. David nie pragnie niczego więcej, jak tylko dać jej lekarstwo i mieć ją z głowy. Utrudnia mu trzymanie jej. Jest w połowie drogi do drzwi, kiedy nagle coś sobie przypomina i odwraca się do Lance'a: – A tak przy okazji, pani Hamilton poprosiła mnie o coś pół godziny temu. Ale jej tego nie dałem. Lance bawi się świecą i gasi płomień palcami: – Co? – Pigułkę „dzień po”. David spogląda na Lance'a długim i poważnym wzrokiem, przekazując znaczenie wykraczające poza słowa. Twarz Lance'a nagle traci kolor. Jest wściekły. – Nigdy nie widziałem bezwzględnego Lance'a Hamiltona tak podnieconego z powodu kobiety – myśli David. Lance odkłada świecę z powrotem na komodę, uderzając szklanym słoikiem mocno o drewno. Trzeszczy kostkami i zaciska dłonie w pięści. Następnie gestem nakazuje Davidowi zabrać Leonie i wyjść. Rozkazuje Robertowi Tinderowi, aby zakazał każdej aptece w okolicy sprzedaży pigułek „dzień po” przez następne 48 godzin. Dzięki potędze jego rodziny zarówno w polityce, jak i w przemyśle farmaceutycznym, zbanowanie pigułek nie będzie trudne. Robert przyjmuje rozkazy i pędzi. W mniej niż dziesięć minut wraca z wiadomościami. – Sir, pani Hamilton została zauważona w wielu aptekach, gdzie próbowała kupić pigułki. Żadna z nich nie chciała jej sprzedać, więc poszła do Szpitala Świętego Piotra. – Jaka wytrwałość z jej strony – mamrocze Lance. Żyła na skroni Lance'a wybrzusza się, a on chodzi po pokoju z rękami splecionymi za plecami, jakby powstrzymywał się od przemocy. Czysta wściekłość emanująca od niego wywołuje u Roberta dreszcze. Wpatruje się w świecę na komodzie. – Śledź ją – rozkazuje – I powiedz doktorowi Petersowi, że jego szpital znajdzie się w niefortunnej sytuacji finansowej, jeśli Andrea wejdzie w kontakt z jakąkolwiek pigułką. – Zanim wyjdziesz, chcę jej akta – dodaje. W ciągu ostatnich trzech lat nigdy nie był tak zainteresowany żadnym aspektem życia Andrei.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki