logo

FicSpire

Po Rozwodzie i Dalej

Po Rozwodzie i Dalej

Autor: Seraphina Moreau

Rozdział 2: Znaczna Ilość Informacji
Autor: Seraphina Moreau
1 gru 2025
Miałam już podnieść słuchawkę, żeby sprawdzić, kto jest nadawcą, kiedy Mateusz wpadł do pokoju i zabrał mi telefon. Rzucił na niego szybkie spojrzenie, a potem spojrzał na mnie. – To Mel! – Co się stało? Boisz się, że coś znajdę? – Spojrzałam na niego podejrzliwie i poczułam niepokój, jakby coś było nie tak. Wiadomość zawierała tylko cztery słowa. „Czy ona się dowiedziała?” Wystarczyło mi to, ponieważ sugerowało, że druga osoba boi się, że się czegoś dowiem. Wiadomość zdradzała też nutę dwuznaczności, więc zaczęłam uważnie obserwować Mateusza. Moje przeczucie narastało, a z nim i ciężar złych przeczuć. Mateusz roześmiał się nonszalancko i rzucił telefon z powrotem na stolik nocny. Potem przyciągnął mnie do siebie i pocałował w usta, mówiąc: „Przesadzasz! To nie o ciebie chodzi, tylko o moją siostrę, Mel. Wykorzystuje mnie jako przykrywkę, żeby wyłudzić od mamy pieniądze.” Mel to młodsza siostra Mateusza, Melanie Murphy. Od dzieciństwa była słaba i chorowita, więc rodzina zawsze ją rozpieszczała. Zachowywała się też jak bogata smarkula. Melanie miała dwadzieścia kilka lat, ale nigdy nie brała niczego na poważnie. Nawet nie chodziła do szkoły, tylko podróżowała, jadła i dobrze się bawiła. – Próbujesz wyłudzić od matki pieniądze? Skąd, twoim zdaniem, ona je bierze? – warknęłam. Mateusz uśmiechnął się, pochylił i podniósł mnie w ramionach. Potem zaczął skubać moje ucho, zbliżając się do łazienki. – Tak, tak, to wszystko twoje pieniądze. Tak się dzieje, kiedy żenię się z tak wspaniałą i wyrozumiałą kobietą jak ty. Doceniłam jego słowa. Przez te wszystkie lata nigdy nie byłam skąpa, jeśli chodzi o jego rodzinę, ponieważ wierzyłam, że harmonijna rodzina prowadzi do sukcesu we wszystkich przedsięwzięciach. Wierzyłam też w traktowanie innych z taką samą życzliwością, jaką sama otrzymywałam. Nasza druga runda pod prysznicem zmyła moje wątpliwości i żale. Byłam szczęśliwa i zadowolona, leżąc w ramionach Mateusza. Tej nocy ponownie poruszyłam temat kupna domu w dobrej dzielnicy szkolnej, co stało się dla mnie palącą kwestią. Mieszkaliśmy w tym małym, 50-metrowym mieszkaniu od ślubu. Rozmiar mi nie przeszkadzał, ale nie chciałam, żeby Ava miała gorszy start. Miała wkrótce zacząć szkołę, ale w okolicy nie było dobrych placówek. Chociaż przez lata oszczędzaliśmy na nowy dom, Mateusz zawsze mówił, że nie ma pośpiechu. Chciał znaleźć najlepszą lokalizację w szybko rozwijającym się mieście, żebyśmy nie musieli się ciągle przeprowadzać. Tym razem nie spierał się, kiedy znowu o tym wspomniałam. Zamiast tego poklepał mnie po ramieniu, pocałował w czoło i powiedział: „Dobrze, poszukam odpowiedniego miejsca, żebyś mogła zobaczyć, a potem zdecydujesz”. Jego odpowiedź mnie ucieszyła i słodko zasnęłam, marząc o pięknym, dużym domu. Następnego dnia, zaraz po odwiezieniu Avy do przedszkola, odebrałam telefon od mojej najlepszej przyjaciółki, Irvanny, która powiedziała, że chce się spotkać w naszym zwykłym miejscu. Oczywiście od razu się zgodziłam i wzięłam taksówkę na miejsce. Ivanna i ja byłyśmy blisko, jak siostry. Mogłyśmy rozmawiać o wszystkim, ale rzadko do mnie dzwoniła. W końcu była zajętą kobietą, która pracowała jako menadżerka talentów w firmie medialnej. Kiedy weszłam do naszej ulubionej cukierni, zobaczyłam ją siedzącą w kącie i piszącą na laptopie. Poranne słońce rzucało na nią spokojny blask, sprawiając, że wyglądała jeszcze piękniej. Pomachała do mnie, gdy się zbliżyłam, a ja usiadłam i żartobliwie zapytałam: „Dlaczego jesteś dzisiaj taka wolna? Nawet znalazłaś czas, żeby zaprosić mnie na spotkanie tak wcześnie rano.” Ivanna przewróciła oczami i odpowiedziała: „Nie mogę się o ciebie martwić?” – Haha, jasne, że możesz! – Usiadłam i popijałam kawę, którą dla mnie zamówiła. – Ale czy ty nie jesteś zawsze zajęta, a ja zawsze wolna? – Ha! Nie wstyd ci? Teraz widzę tylko, jak Mateusz cię rozpieszcza. Nie mów, że cię nie ostrzegałam, ale nie czuj się zbyt komfortowo. Łatwo stać się głupią! – powiedziała Ivanna, patrząc na mnie uważnie. Z jakiegoś powodu jej słowa sprawiły, że moje serce zaczęło mocniej bić. Spojrzałam na nią i od niechcenia zapytałam: – Co masz na myśli? W twoich słowach jest coś więcej, prawda? Spuściła wzrok, patrząc na ekran komputera, jakby próbowała coś ukryć. – Och, nic! Tylko trochę cię drażnię. Po chwili namysłu spojrzała na mnie i powiedziała: – Widziałam Mateusza przedwczoraj.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2: Znaczna Ilość Informacji – Po Rozwodzie i Dalej | Czytaj powieści online na FicSpire